Wernisaż wystawy The Izerian West

Wernisaż wystawy The Izerian West

Paweł Zatoński
Paweł Zatoński

Ten wpis przeczytasz w około 2 minuty

Mój fotograficzny rok został w piękny sposób dopełniony wernisażem wystawy The Izerian West, na którym zaprezentowałem 17 fotografii o tematyce izerskiego dzikiego zachodu z końmi w roli głównej. Wydarzenie cieszyło się wielką popularnością - przybyło ponad 60 gości z całego regionu, w tym przedstawiciele środowiska koniarzy (Stadnina Izery jako goście honorowi) oraz fotografii (Jeleniogórska Szkoła Fotografii, do której należę). Większość stanowili po prostu moi izerscy bliżsi i dalsi kumple. Wernisaż był izerskim świętem, które zintegrowało lokalną społeczność i to uważam za swój prywatny sukces. Po pierwszych podziękowaniach głos mi zadrżał i emocje wzięły górę. To jednak 6 lat wspaniałej fotograficznej przygody, godzin spędzonych wśród galopujących koni, całych wieczorów przegadanych z dobrymi ludźmi przy ognisku. Do tego wielki nakład pracy rozpoczętej 2 miesiące przed imprezą. Nagromadzona nostalgia dała o sobie znać tak bardzo, że po słowach wstępu zapomniałem opowiedzieć o samej idei wystawy. Nie żałuję jednak niczego, bo te fotografie same w sobie wywołują emocje. Majestatyczne konie, wolność życia w siodle, wiatr we włosach, tło Pogórza Izerskiego - kto by nie chciał tak realizować swoich marzeń? Tytuł wystawy ma swoje źródło w cyklu Ernsta Haasa - The American West, który poznałem niedługo przed wystawą. Jego wręcz filmowe ujęcia z końmi na dzikim zachodzie, często utrwalone długim czasem naświetlania, były wspaniałym podsumowaniem mojej wieloletniej przygody z tymi wspaniałymi zwierzętami na izerskiej prerii. Wrzucam na pamiątkę kilka fotografii od Krzyśka Gruszki, mojego fotograficznego kumpla i mentora w JSF. Dziękuję wszystkim obecnym - nie zapomnę tego dnia, bo był najpiękniejszym z dotychczas przeze mnie przeżytych.

Koniarze - w tym Stadnina Izery. Goście honorowi.
Ekipa Jeleniogórskiej Szkoły Fotografii
Z profesorami i foto-kumplami.
Oprowadzanie kuratorskie dla najbardziej wytrwałych.
Jeleniogórscy kumple
Izerscy kowboje z fotografii - na żywo!
Ekipa Szramowiatów - tzw. górskie konie, co to biegają 440 km po Alpach.